Uwielbiane są nie tylko przez dzieci. W samym jedzeniu słodyczy nie ma niczego złego, jeśli zna się umiar. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak duże znaczenie ma to, po jakie słodycze nie powinniśmy sięgać. Co prawda wszystkie zawierają szkodliwy cukier, jednak w niektórych zawarte jest coś jeszcze gorszego. Jakich słodyczy unikać i dlaczego? Tego dowiesz się z poniższego artykułu.
Cukierki o wysokiej zawartości cukru
Od nadmiaru zawartego w nich cukru aż głowa może rozboleć. Zbyt duża jego ilość w organizmie może powodować występowanie wielu chorób i dolegliwości — od otyłości, przez cukrzycę, choroby układu krążenia, problemy z sercem, a nawet na nowotworach kończąc. O ile z nadwagą czy próchnicą można sobie jakoś poradzić, tak z pozostałymi schorzeniami już nie będzie tak łatwo.
Dlatego lepiej unikać cukierków i zadbać nie tylko o figurę, ale przede wszystkim o zdrowie. Warto zwracać uwagę na skład produktów — im wyżej w składzie znajduje się cukier, tym większa jego zawartość w gotowym wyrobie. Pozornie niewielka porcja cukierków może dostarczać organizmowi nawet kilkadziesiąt gramów cukru, przekraczając wielokrotnie zalecane dzienne spożycie.
Toffi i batoniki — lepkie zagrożenie dla zębów
Wszelkiego rodzaju ciągnące się cukierki karmelowe i batoniki są szczególnie niebezpieczne. Zawierają bardzo dużo cukru oraz innych, szkodliwych dodatków. Oprócz tego, że powodują wzrost wagi, to jeszcze są odpowiedzialne za tworzenie się idealnych warunków do rozwoju bakterii w jamie ustnej.
Wszelkiego rodzaju krówki, cukierki z nadzieniem toffi i inne ciągutki oklejają powierzchnię zębów i ku naszej nieświadomości długo na nich pozostają. To stwarza bakteriom możliwość do tego, by przerabiać cukier na kwas, który z kolei powoduje próchnicę. Lepkość tych produktów sprawia, że trudno je usunąć zwykłym płukaniem ust, co dodatkowo wydłuża ekspozycję zębów na działanie cukru.
Zatem, jeśli ulegliśmy pokusie i zjedliśmy tego typu cukierki, umyjmy od razu zęby lub przynajmniej przepłuczmy jamę ustną wodą. W przypadku batoników problem pogłębia dodatkowo obecność tłuszczów utwardzonych oraz emulgatorów, które wpływają negatywnie na układ trawienny i mogą zaburzać metabolizm lipidów.
Wafelki — niewinny wygląd, poważne skutki
Choć mogłoby się wydawać, że zwykłe wafelki będące często jedynie dekoracją do deserów lodowych to niewinne i mało szkodliwe słodkości, to rzeczywistość prezentuje się zgoła inaczej. Drobinki wafelków z łatwością przedostają się do przestrzeni międzyzębowych, zalepiając tym samym bruzdy.
Poza tym bardzo wolno się rozpuszczają i długo zalegają w szczelinach. Mogą tam „siedzieć” nawet przez kilka godzin. To daje bakteriom sporo czasu na rozwinięcie się i spowodowanie próchnicy. Struktura wafelków sprawia, że są one trudniejsze do usunięcia niż większość innych słodyczy — ani ślina, ani płukanie wodą nie pozwalają skutecznie oczyścić zębów z ich resztek.
Dodatkowo wiele wafelków zawiera palmę i inne tłuszcze roślinne o niskiej jakości, które mogą negatywnie wpływać na poziom cholesterolu. Połączenie tłuszczu z cukrem w tak łatwo przyswajalnej formie sprzyja gwałtownemu wzrostowi poziomu glukozy we krwi, co obciąża trzustkę.
Lizaki i landrynki — twardość jako dodatkowe zagrożenie
Mają w sobie mnóstwo cukru oraz sztucznych barwników. Jednak w tym przypadku większą szkodliwość powoduje ich twardość. Nie dość, że wolno się rozpuszczają, dając tym samym bakteriom czas na przetworzenie cukru w szkodliwe dla zębów kwasy, to na dodatek tak twarde cukierki zwiększają ryzyko mechanicznego uszkodzenia zębów albo dziąseł.
Zdarza się, że podczas gryzienia dochodzi do złamania zęba, odłupania fragmentu wypełnienia lub uszkodzenia korony protetycznej. Nawet samo ssanie lizaka przez dłuższy czas powoduje narażenie zębów na ciągły kontakt z cukrem, co sprzyja demineralizacji szkliwa w miejscach stycznego kontaktu.
Barwniki sztuczne — zwłaszcza te oznaczone symbolami E100–E199 — mogą wywoływać reakcje alergiczne, nadpobudliwość u dzieci oraz problemy skórne. Im intensywniejszy kolor lizaka lub landrynki, tym większa zazwyczaj zawartość substancji barwiących.

Żelki — kwaśny smak i kwas w składzie
Uwielbiane przez większość ludzi żelki nie powinny zbyt często lądować w naszych ustach. Zarówno kwaśne, jak i tradycyjne żelki, mają w swoim składzie bardzo dużo cukru. Oprócz tego dodawane są do nich składniki aromatyczne, co raczej nie może mieć pozytywnego wpływu na nasze zdrowie.
Kwasy — a zwłaszcza cytrynowy — rozpuszczają szkliwo, osłabiając tym samym zęby i narażając je na wystąpienie próchnicy. Żelki również lubią przyklejać się do zębów, a ich gumowata konsystencja sprawia, że usunięcie ich resztek wymaga dokładnego szczotkowania, a czasem nawet użycia nici dentystycznej.
Dodatkowo wiele żelków zawiera żelatynę zwierzęcą lub pektynę roślinną, które same w sobie nie są szkodliwe, ale w połączeniu z wysoką zawartością cukru i kwasów tworzą mieszankę szczególnie agresywną dla szkliwa zębów. Kwaśne żelki mają pH na poziomie 2,5–3,0, co jest wartością zbliżoną do soku żołądkowego — takie środowisko niszczy szkliwo nawet w kilka minut.
Dlaczego warto ograniczać słodycze?
Regularne spożywanie wymienionych wyżej produktów prowadzi nie tylko do problemów stomatologicznych, ale także do zaburzeń metabolicznych. Nadmiar cukru prostego powoduje gwałtowne skoki insuliny, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do insulinooporności, a następnie cukrzycy typu 2.
Oprócz tego słodycze bogate w tłuszcze trans i utwardzone oleje roślinne zwiększają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, podwyższają poziom złego cholesterolu LDL i obniżają dobry cholesterol HDL. Barwniki i konserwanty obecne w wielu produktach mogą wywoływać stany zapalne, uczulenia oraz zaburzenia pracy jelit.
Warto pamiętać, że czytanie etykiet spożywczych pozwala świadomie wybierać produkty o lepszym składzie i unikać tych najbardziej przetworzonych. Im krótszy skład i im mniej tajemniczych symboli E, tym produkt zazwyczaj zdrowszy.
Jak jeść słodycze mądrzej?
Jeśli nie jesteśmy w stanie całkowicie zrezygnować ze słodyczy, warto przynajmniej ograniczyć ich spożycie i wybierać te mniej szkodliwe. Czekolada gorzka o zawartości kakao powyżej 70% jest zdecydowanie lepszym wyborem niż batoniki czy żelki — zawiera mniej cukru, a dodatkowo dostarcza antyoksydantów.
Dobrym nawykiem jest jedzenie słodyczy tylko podczas głównych posiłków, a nie jako przekąski w ciągu dnia. Dzięki temu zęby narażone są na kontakt z cukrem rzadziej, a ślina ma czas na regenerację pH w jamie ustnej. Po zjedzeniu słodyczy warto przepłukać usta wodą lub pożuć gumę bez cukru, która pobudza wydzielanie śliny i neutralizuje kwasy.
Szczotkowanie zębów bezpośrednio po spożyciu kwaśnych słodyczy może paradoksalnie zaszkodzić — lepiej odczekać około 30 minut, by szkliwo zdążyło się zremineralizować. W tym czasie można przepłukać usta, co mechanicznie usunie część cukru i kwasów z powierzchni zębów.
To nie słodycze są szkodliwe, tylko cukier… Przy czym trzeba pamiętać, że to nie sam cukier jest szkodliwy, a jego ilość, my ludzie mamy problemy, żeby jeść mało niezdorwych rzeczy i mamy tendencję do przejadania :/